Wakacje samodzielnie czy z biurem?

Wakacje samodzielnie czy z biurem?

Wakacje to czas odpoczynku. Jadąc na urlop zwykle chcemy odpocząć nie tylko od pracy i naszej codziennej rutyny, ale też od odpowiedzialności i konieczności myślenia o różnych, nawet najbardziej podstawowych kwestiach dnia codziennego, takich jak np. przygotowywanie posiłków. Z tej przyczyny ogromną popularnością cieszą się organizowane przez biura podróży wyjazdy wakacyjne, zwłaszcza w formie all inclusive. Z drugiej strony, coraz częściej Polacy decydują się także na samodzielne zorganizowanie sobie urlopu – wyszukują tanie bilety lotnicze, ciekawy hotel i samodzielnie dokonują rezerwacji. Dzięki temu są bardziej niezależni, często (choć nie zawsze) okazuje się to także rozwiązaniem tańszym. Każdy z tych sposobów podróżowania ma oczywiście swoje plusy i minusy. Jakie? Sprawdźcie i zdecydujcie, który jest najlepszy dla Was.

Jadąc na wakacje w Polsce, zwykle sprawa jest oczywista. Naprawdę nieliczni korzystają z pośrednictwa biura podróży przy organizacji urlopu w kraju – zwykle samodzielnie znajdujemy hotel lub pensjonat który nam odpowiada, a następnie udajemy się do niego samochodem lub poszukujemy połączenia pociągiem lub autobusem.

W przypadku wyjazdów zagranicznych sprawa nie jest już jednak tak oczywista. Duża część z nas boi się bariery językowej, niepokoimy się też, że w razie jakiegoś błędu będziemy musieli sami na miejscu rozwiązywać problemy z miejscowymi. Samodzielne zarezerwowanie biletów na samolot też nie jest takie proste, jak kupno biletu w kasie na dworcu PKP czy PKS. W związku z tym wielu z nas decyduje się na wykupienie wycieczki w biurze podróży. Są to w końcu profesjonalne firmy, których zadaniem jest zapewnienie nam wszystkiego, co konieczne. Dbają o dojazd, nocleg, bezpieczeństwo i zapewniają opiekę na miejscu.

Oferta biur podróży jest przy tym niezwykle zróżnicowana. Możemy polecieć w niemal każde miejce na świecie. Do wyboru oferowane są hotele w różnych standardach, lokalizacjach i cenach – dzięki temu każdy może wybrać coś dla siebie. Wreszcie różne są także opcje związane z wyżywieniem – możemy wykupić wyjazd bez posiłków albo z samymi śniadaniami, możemy wybrać dwa lub trzy posiłki albo opcję all inclusive. Ta różnorodność ofert na pewno jest dla wielu osób zachęcająca.

Dla wielu istotne jest też, że biura podróży zapewniają niezbędne ubezpieczenia oraz opiekę pilota na miejscu. Dzięki temu, jeśli mamy jakieś pytania albo problemy, mamy osobę, do której możemy się zgłosić z naszymi wątpliwościami i kłopotami. Biura oferują też często wycieczki fakultatywne – za dodatkową opłatą możemy zwiedzić pobliskie miejsca pod opieką sprawdzonego, mówiącego w naszym języku pilota. Przyjmuje się też, że biura podróży, z uwagi na fakt że oferują swoje usługi masowo, mają silną pozycję negocjacyjną i mogą w efekcie oferować swoim klientom bardzo konkurencyjne ceny.

Czy są więc jakieś minusy? Po pierwsze, pamiętajmy, że biuro biuru nierówne. Bardzo ważne jest, aby przed wyjazdem sprawdzić wnikliwie biuro, z którym zamierzamy wyjechać. Pomocne są w tym opinie, które znajdziemy na forach internetowych (choć oczywiście pamiętajmy, aby nie wierzyć im ślepo – zwykle opinie w Internecie umieszczają osoby sfrustrowane i niezadowolone), warto przejrzeć też jakiś rzetelny ranking biur podróży. Sprawdźmy, czy nie pojawiają się jakieś ostrzeżenia o problemach finansowych biura i pytajmy wprost o zabezpieczenia na wypadek bankructwa.

Kiedy już wiemy, że biuro jest bezpieczne, możemy spokojnie zdecydować się na wyjazd. Pytanie brzmi wówczas, czy odpowiada nam taka forma podróżowania. Coraz większą popularność zyskują bowiem ostatnio wyjazdy organizowane samodzielnie. Dzięki nim mamy pełną dowolność w wyborze miejsca, hotelu, terminu i innych kwestii, które w biurze podróży czasem bywają narzucone. Na pewno mamy szansę zobaczyć z bliska życie osób mieszkających na miejscu, zajrzeć w miejsca, w które turyści zazwyczaj nie zaglądają (przy czym zawsze warto pamiętać o bezpieczeństwie). Osoby, które wyjeżdżają samodzielnie twierdzą, że tylko podczas takich wyjazdów można zobaczyć cel naszej podróży takim, jakim jest naprawdę – a nie takim, jakim próbują go wykreować biura podróży poprzez pokazywanie tylko najpopularniejszych miejsc. Zapewne w dobie masowej turystyki jest w tym sporo prawdy.

Jak wygląda porównanie kosztów takich wyjazdów? Są tacy, którzy twierdzą jak wyżej – że biura podróży z uwagi na swoją silną pozycję negocjacyjną oferują klientom najlepsze ceny dostępne na rynku. Inni wskazują wręcz przeciwnie – że samodzielny wyjazd daje szansę rozsądnej oceny kosztów każdego elementu wyjazdu (transport, zakwaterowanie, jedzenie) i przez to pozwala sporo oszczędzić. Prawda zaś jak zwykle leży pośrodku – wszystko po prostu zależy od wybranej opcji i naszych upodobań.

Wyjazd z biurem podróży, zwłaszcza w formie all inclusive, najlepszy jest dla osób, które chcą po prostu spędzić czas na błogim lenistwie w ciepłym miejscu, popijając regularnie drinki i racząc sie smacznym, hotelowym jedzeniem. W takim przypadku, choć koszt wyjazdu może być spory, nie poniesiemy już żadnych dodatkowych kosztów. Możemy spokojnie zamknąć swój budżet i rozkoszować się urlopem. Gorzej, jeśli wykupujemy drogie wakacje w hotelu i z posiłkami, a następnie postanawiamy dużo zwiedzać – wówczas poza kosztami, które już ponieśliśmy w biurze, musimy jeszcze zapłacić za dodatkowe przejazdy, posiłki itp. W takim przypadku koszty są już spore i zapewne znacznie taniej byłoby samodzielnie znaleźć sobie tańszy hotel w opcji bez wyżywienia (którego koszty podróżując i tak ponosimy na mieście).

W każdym wypadku należy pamiętać, że koszty wycieczek fakultatywnych kupowanych w biurach podróży są niezwykle wysokie. Warto zatem, jeśli tylko choć trochę znamy język, wypożyczyć samochód i wybrać się na taką wycieczkę samodzielnie lub wykupić ją w jednym z lokalnych biur. Bardzo możliwe, że zaoszczędzimy nawet połowę ceny.

Okazuje się więc, że wybór nie jest łatwy. Każda opcja podróżowania ma swoje plusy i minusy i tylko od nas zależy, co wybierzemy. Warto podjąć taką decyzję świadomie, po rozważeniu wszystkich okoliczności i przede wszystkim – po wnikliwej analizie tego, czego my sami oczekujemy od udanego urlopu.

Zwiedzanie Pragi

Zwiedzanie Pragi

Praga, stolica Czech, to bardzo piękne miejsce, w które z chęcią zaglądają turyści z całej Europy czy nawet świata. Potrzebne będzie dużo czasu na zwiedzenie wszystkich wartościowych miejsc, o ile można to uznać za możliwe, a i tak będzie się miało niedosyt atrakcji, tak pozytywnie wpływają Czechy na radość ze zwiedzania. Można tutaj się spotkać z niezwykłą życzliwością i otwartością oraz na przykład z zaproszeniem do uczestniczenia w kulturze kawiarnianej. Przesłanie jest takie, że po prostu warto wyluzować i cieszyć się życiem. To chyba dewiza niejednego Czecha. Z jakimi to atrakcjami mamy do czynienia, że tak wpływają na wycieczkowicza?

Hradczany stanowią najważniejszą dzielnicę Pragi znajdującą się nad rzeką Wełtawą. Składają się na nie ogromny zamek, katedra św. Wita budowana przez kilka stuleci oraz Złota Uliczka, a to nie wszystko! To tutaj przyjeżdża moc turystów, żeby zwiedzić najcenniejsze miejsca nie tylko w Pradze, ale i całej Europie czy na świecie. Szczególnie nocą zamek i katedra wydają się być idealnym miejscem dla romantycznych spacerów. Zdecydowanie warto przeczytać jak najwięcej o tym miejscu i udać się na niezapomnianą wycieczkę na Hradczany!

Katedra św. Wita, Wacława i Wojciecha należy do zamku na Hradczanach. Jest to kościół rzymskokatolicki. Bezcenny zabytek rozwijającego się gotyku robi monumentalne wrażenie tak z zewnątrz, jak i od środka. Niezwykle prezentuje się od strony wschodniej. Powinna znaleźć się na jednym z pierwszych miejsc, które warto odwiedzić w Pradze. Nic, tylko nie spać, zwiedzać! Wewnątrz liczba witraży robi wrażenie, ale nie tylko, bo podobnie jest z rzeźbami i malowidłami. Znajdują się tam niezwykle cenne rzeczy.

Podczas zwiedzania wrażenie robi również Złota Uliczka, na którą składają się domki różnej wielkości i barwy. Poprzez swoją miniaturowość i kolory wygląda ona, jak gdyby został wyciągnięta z bajki. Kiedyś Franz Kafka i Jaroslav Seifert pisali tutaj swoje dzieła. Zdecydowanie warto nie pomijać Złotej Uliczki w planach swojego zwiedzania. Można w niej kupić różne pamiątki i inne urocze drobiazgi, a to wszystko, by nie zapomnieć, że było się w takim miejscu, czyli wspomnianej uliczce, w Pradze, w Czechach. W końcu ma to być niezapomniana wycieczka.

Z innych znanych miejsc wyróżnia się Malá Strana, dzielnica Pragi, gdzie mieści się rynek Małostrański z Kościołem św. Mikołaja, a poza tym są tam również Kościół Matki Boskiej Zwycięskiej oraz Ściana Johna Lennona, o której to będzie jeszcze później dłuższa wzmianka, bo jest tego warta. Świetne widoki na tę część Pragi rozciągają się ze Wzgórza Petřín. Choć można na nią spojrzeć z wielu punktów widzenia. Dominują tutaj style takie jak gotyk i barok. Nie da się przejść obojętnie wobec czegoś tak zwracającego uwagę jak Malá Strana.

Kolejną atrakcją turystyczną spod znaku praga – wycieczki jest kamienny Most Karola leżący na rzece Wełtawie, z którego można spojrzeć na miasto z innej perspektywy. Liczy on sobie ponad 500 m długości i ponad 9 m szerokości. Dziś już raczej jest przeznaczony dla pieszych, ale kiedyś jeździły po nim na przykład konie. Turyści niezwykle mocno lubią robić sobie tutaj tzw. „sweet focie”. Jak wiele mostów, ten wydaje się być bardzo romantyczny.

To, co na pewno warto zobaczyć, to oczywiście Ściana Johna Lennona. To właśnie stąd pochodzą te setki zdjęć w Internecie. Przyjezdni uwielbiają uwieczniać się na tle barwnej ściany, gdzie znajdują się różne antywojenne i nie tylko przesłania oraz teksty piosenek takie jak „War is over”, „All you need is love” czy „Lucy in the sky”. Dominujące kolory to czerwień i żółć. Ściana Johna Lennona jest symbolem końca wojny i rodzącej się miłości oraz innych ideałów młodzieży. Ponadto mówi się, że na murze tym powstaje cały czas niekończące się grafiti. Każdy chce tutaj zostawić ślad po sobie.

Wielu pisarzy i poetów jest związanych z Pragą, między innymi Franz Kafka (a jakże by inaczej!), Jaroslav Seifert czy Jaroslav Hašek. Na cześć tego pierwszego wybudowano muzeum, przed którym znajduje się zabawna rzeźba nawiązująca do tego, że w Czechach istnieje kultura kawiarniana. Przesłanie rzeźby jest takie, że nie ma to jak wybrać się do odpowiedniego miejsca i zostać poczęstowanym smażonym serem i najwyższej jakości trunkiem. Swoją drogą, autoironia Czechów nie zna granic, można ją w mieście spotkać wszędzie.

A może by tak wspomnieć coś więcej o tym ciekawym narodzie prócz tego, że są miłośnikami trunków piwnych? Zdecydowanie nie tylko puby są miejscami, które lubią odwiedzać, ponad to wszystko uwielbiają muzea czy galerie sztuki, a poza tym malownicze uliczki swojego własnego miasta. Nic dziwnego, że miejsce znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Inną „ciekawostką” na temat Czechów jest to, że w sporej części stanowią oni ateistów i agnostyków. A mimo to w Czechach znajduje się wiele kościołów, choćby wspomniana Katedra św. Wita jest kościołem rzymskokatolickim.

Przedostatni temat – język czeski. Każdy, kto był w Czechach i słyszał choćby pojedyncze słowa, od razu wpadnie w lepszy humor, ponieważ jest coś zabawnego dla Polaka (i chyba nie tylko), kiedy jego język zderza się z językiem czeskim. W ogóle obcowanie z kulturą czeską to niezły sposób na pokonanie obniżonego nastroju czy nawet depresji. Poleca się wyjazd do Czech ze „Śmiercią pięknych saren” autora o imieniu i nazwisku Ota Pavel, ponieważ jest to bardzo pozytywna książka i jej lektura tylko wzmocni efekt terapeutyczny. Powrót do ojczyzny z uśmiechem od ucha do ucha gwarantowany!

Gwarantowane jest też to, że po opuszczeniu Pragi będzie się chciało do niej wracać nie raz i nie dwa. Ma ona swój urok w szerszym wymiarze tak jak w mini-wymiarze ma urok na przykład Złota Uliczka. Tak więc warto patrzeć na miasto wielowymiarowo i podziwiać atrakcje turystyczne z różnych punktów widzenia. To wymaga wysiłku i siły woli, ale im więcej uda się wyciągnąć z tego typu wycieczki, tym bogatszy we wspomnienia będzie turysta. Warto? Pewnie, że warto! Pragi nigdy dość. Co uwypukla fakt, że za każdym przyjazdem znajdzie się kolejne nowe atrakcje.

Wady i zalety wycieczek zorganizowanych

Wady i zalety wycieczek zorganizowanych

Polacy coraz częściej decydują się na wakacje, na których nie będą musieli nic robić. Wykupujemy najbardziej korzystną ofertę biura podróży, płacimy i miła pani z obsługi wręcza nam bilety. O określonej porze stawiamy się na lotnisku i można powiedzieć, że w tym momencie zaczynają się nasze wakacje. Wybraliśmy ofertę w malowniczym hotelu, w egzotycznym kraju. Otoczeni majestatycznymi palmami, w sąsiedztwie złotych plaż możemy zacząć odpoczywać. Po przyjeździe na teren hotelu otrzymujemy bransoletkę, która jest potwierdzeniem, że zapłaciliśmy za wakacje ze specjalną opcją „wszystko w cenie”. Wycieczki all inclusive, na które się skusiliśmy mają wiele zalet, nie są jednak wolne od wad. Najważniejszą rzeczą, o której koniecznie trzeba wspomnieć jest wygoda. Nie martwimy się o nic. Pokoje w hotelach są zawsze sprzątane, pościel jest wymieniana co parę dni, ręczniki zaś codziennie. Pachnące nowością, wyremontowane hotele zapraszają gości do pełnego relaksu. Naprawdę doceniamy to, że dbają o nas. Rodzice podróżujący z dziećmi bardzo cenią sobie ten rodzaj odpoczynku, ponieważ mogą się zrelaksować. Kompleksy hotelowe oferują opiekę nad dziećmi. Dzieci oddane w ręce doświadczonych animatorów bawią się wspaniale, zażywają ruchu i poznają rówieśników z innych państw. Podkreślić trzeba, że dziecko jest bezpieczne i zawsze pod czujnym okiem. Ubezpieczenie, które załatwiło za nas biuro podróży może się przydać, kiedy ulegniemy wypadkowi , w przypadku choroby albo niewielkiej dolegliwości mamy w pobliżu lekarza. Rezydent mówi w naszym języku i pomoże nam w wielu organizacyjnych kwestiach, dogada się z obsługą hotelową, jeśli nie znamy języków obcych. Co jeszcze mamy w cenie? Teoretycznie mówiąc: wiele. Oferta „wszystko w cenie” obejmuje posiłki. Zazwyczaj restauracje hotelowe oferują trzy główne posiłki, na pewno zjemy śniadanie, potem obiad i kolację. To nam nie wystarcza? Nie ma sprawy, zazwyczaj między posiłkami dostępne są przekąski w formie bufetu. Śniadania dla nas to podstawa, Włosi, Francuzi i Hiszpanie traktują je nieco inaczej. W krajach basenu Morza Śródziemnego nie zwykło się obficie jadać tych posiłków. Włochom na przykład wystarczy tylko słodka bułka i kawa. Tak, obowiązkowo kawa. Francuzi mają swoje rogaliki. Skoro restauracja oferuje szeroki wybór dań w postaci bufetu to możemy być pewni, że robią to ze względu na nas, Anglików oraz Niemców. Obiady zazwyczaj są bardziej różnorodne, więcej w nich potraw mięsnych, a także specjałów kuchni lokalnej. Jeśli wypoczywamy nad morzem to możemy liczyć na owoce morza: ryby, krewetki, kalmary, małże a nawet ośmiornice. Gdy zaś spędzamy wakacje w górach oferta all inclusive zawierać może dania z dziczyzny. Do obiadu możemy napić się wina albo piwa, dostępne są też soki, napoje gazowane i oczywiście woda. Kolacja w niektórych Państwach to najważniejszy posiłek, nierzadko obowiązuje strój oficjalny. Panowie ubierają koszule, a panie sukienki. Oczywiście bez przesady, nie stroimy się jak na bal, ale swoim strojem okazujemy szacunek innym współbiesiadnikom. Jadłospis wieczornego posiłku przypomina nieco ten obiadowy. Wybór potraw jest nieco większy, więcej też owoców i słodkości. Spragnieni po kolacji możemy przejść do baru hotelowego. Przeciętna cena, którą zapłaciliśmy za wczasy zwykle obejmuje tylko alkohole lokalne. W przypadku droższy wakacji zdarza się, że możemy skosztować naprawdę luksusowych drinków z całego świata. W europejskich krajach jest to rzadkość, w afrykańskich i azjatyckich szeroki wybór alkoholi to raczej standard. Przy hotelach są zwykle baseny, a my możemy z nich korzystać do woli. Nie płacimy też za leżaki i parasole, które są elementem wyposażenia hotelu. W okolicach hotelu często znajdują się plaże, do których mamy łatwy dostęp. Zabieramy ze sobą tylko ręcznik, bo w pobliżu też znajdują się leżaki hotelowe. Niektórzy wolą plażować przy basenie, gdzie łatwo o dostęp do napojów alkoholowych i bezalkoholowych, ale inni preferują opalać się na plaży przy szumie fal morskich. Jeden i drugi styl odpoczywania ma swoje wady i zalety. Takie wczasy nie są preferowane przez wszystkich. Wadą jest to, że ograniczają nas posiłki, za które przecież zapłaciliśmy. Więc, gdy ktoś lubi podróżować, zwiedzać miasta i jeździć na różne wycieczki może być stratny. Wybierając wycieczkę dostajemy czasami tak zwany lunchbox. To nic innego jak niewielki posiłek przygotowany dla gości hotelowych, których nie będzie na stołówce. Taki zestaw nie jest jednak wystarczający na cały dzień i raczej musimy coś jeszcze dokupić z własnej kieszeni. Kolejnym minusem jest fakt, że nie skosztujemy regionalnej kuchni. Żywiąc się w restauracjach hotelowych nie mamy ochoty na nic więcej. A to błąd! Lokalne knajpki oferują bardzo ciekawe potrawy, które mogą okazać się inaczej przyrządzone i przyprawione niż to co zwykliśmy jadać. Korzystając z wyżywienia hotelowego jemy potrawy przygotowane ciągle przez te same osoby, niektórych dań nie dostaniemy też w formie bufetu. Nie zawsze potrawy serwowane przez szefa kuchni są smaczne, zdarza się, że wszystko jest przesolone, albo za mało doprawione. Poznając lokalną kuchnie zdobywamy nowe doświadczenia, wzbogacamy się. Niektóre z dań możemy potem spróbować wykonać samodzielnie w domu. Wakacje mogą być inspiracją. Wadą wakacji, gdzie za wszystko już zapłaciliśmy jest nuda. Aktywni ludzie mogą czuć frustrację, że przez dwa tygodnie ich życie rozgrywa się w sąsiedztwie basenu, plaży i restauracji hotelowej. Całodniowe i codzienne wycieczki nie wchodzą w grę, bo wtedy musielibyśmy żywić się na mieście. Wybierając bogatą ofertę, w niektórych hotelach dostaniemy do wyboru tylko parę rodzajów alkoholi, zazwyczaj są to alkohole gorszej jakości, piwo nie smakuje tak dobrze, a wino jest tylko wytrawne. Ofertę „wszystko w cenie” poleca się głównie w Turcji, Tunezji oraz w Egipcie. Jest to rozsądny wybór, ponieważ w tych państwach stołowanie się na mieście mogłoby być niewygodne i niebezpieczne. W Grecji oraz w Bułgarii jedzenie może okazać się niesmaczne. A w Chorwacji i w Czarnogórze taka opcja wakacji jest niepopularna.

Wakacje z wyszukiwarki.

Wakacje z wyszukiwarki.

Wyjazd na upragniony i wyczekiwany urlop poprzedzamy planowaniem i wyborem oferty wypoczynku w firmach zajmujących się turystyką wyjazdową profesjonalnie. Kiedyś mieszkańcy prowincji mieli problem – aby skorzystać z usług biura podróży musieli odbyć najpierw wyprawę do większego miasta – siedziby biura. Dzisiaj, gdy cały świat mamy na wyciągnięcie ręki w naszym telefonie czy laptopie, Internet daje nam wygodne możliwości dokonywania wyboru ofert bez osobistego kontaktu z biurem podróży.
Na internetowych stronach touroperatorów są filtry do wyszukiwania odpowiadających nam ofert. Podobne narzędzia posiadają portale, które skupiają w sobie oferty setek biur, czasami również zagranicznych. Są to doskonałe, nowoczesne narzędzia pomocne przy podejmowaniu decyzji o zakupie usługi turystycznej. Trzeba pamiętać, że dobra wyszukiwarka to taka, która ma bardzo dużo filtrów, czyli opcji wyszukiwania, a każdy filtr, to określenie naszych preferencji, czyli im więcej ich zastosujemy, tym większa szansa, że dokonamy bardzo dobrego wyboru, w każdym razie wyboru zgodnego z naszym gustem i oczekiwaniami.

Skuteczna wyszukiwarka wakacji powinna zawierać następujące filtry:

1. Kierunki wyjazdu.
To nic innego jak wykaz nazw państw i regionów, do których organizowane są wyjazdy. Można wybrać nazwę z rozwijającej się listy poprzez odznaczenie nazwy, albo wpisać nazwę w specjalnie wyznaczonym do tego celu miejscu. Możemy nie znać pełnej nazwy kraju czy regionu, a znamy nazwę miejscowości lub hotelu – wyszukiwarka przekieruje nas do właściwego państwa.
Niektóre państwa to bogactwo regionów – gdy zaznaczymy na liście taką nazwę, to rozwinie się nam czasem bardzo długa lista nazw regionów czy wysp należących do tego państwa. Aby zawęzić wyszukiwanie do minimum odznaczyć trzeba tylko ten region czy regiony, które nas interesują. Przed podjęciem decyzji o kierunku naszych wakacyjnych wojaży warto pozyskać więcej informacji, które ułatwią nam wyszukiwanie oferty.

2. Kalendarz.
Kalendarz, czyli określenie terminu wyjazdu. Można zaznaczyć dokładną datę wyjazdu i powrotu, albo przybliżoną o rozpiętości kilku dni lub tygodni w jedną i drugą stronę. Jeśli chcemy skorzystać z oferty last minute, to wyszukiwarka z reguły ma oddzielną zakładkę dla tego typu ofert, gdy czas wyjazdu jest kwestią kilku najbliższych dni, a czasem nawet godzin.
Dokonanie wyboru terminu wyjazdu musi być dobrze przemyślane i sprawdzone pod wieloma względami. Pierwszy to nasze obowiązki zawodowe. Planowanie urlopów jest obowiązkiem pracodawców, ale w praktyce różnie z tym bywa. Jeśli nie mamy pewności, że nasz szef dotrzyma obiecanych nam terminów, to lepiej ubezpieczmy naszą wycieczką na wypadek rezygnacji lub zmiany daty wyjazdu. Taki rodzaj polisy daje nam swobodę przesuwania terminu wyjazdu lub rezygnacji z wyjazdu bez konsekwencji finansowych. Trzeba jednak pamiętać, że rezygnacja nie może być spowodowana naszym „widzi mi się”, tylko poważnymi względami losowymi lub innymi niezależnymi od nas.

3. Rodzaj transportu.
Zaznaczamy opcję, jeśli zdecydowani jesteśmy na rodzaj transportu. Przy niektórych kierunkach sama odległość zadecyduje o jedynym możliwym sposobie podróżowania – samolocie. Ale jeśli chcemy jechać do Chorwacji, Hiszpanii, Włoch, na Litwę, to możemy pojechać autokarem. Są również w wyszukiwarkach oferty wypoczynku dla osób korzystających z własnego dojazdu.
Obok transportu lotniczego, drogowego są możliwe również rejsy statkami pasażerskimi.
Znakiem naszych czasów jest rozwój technologii – za kilka lat w wyszukiwarki internetowe będą mieć filtr „statek kosmiczny” przy wyprawach poza orbitę ziemską.

4. Miasto wyjazdu.
Wycieczki lotnicze czy autokarowe mogą zaczynać się w wielu miejscach. W przypadku wycieczek lotniczych tylko bardzo odległe, egzotyczne kierunki mają możliwość wyjazdu ograniczoną do portu lotniczego Warszawa Chopin Airport. Samoloty na wczasy zabiorą nas z każdego miasta, gdzie jest czynne lotnisko pasażerskie. Wycieczki autokarowe to też wiele opcji przystanków – wyjazd z dużego miasta oraz po drodze kilka wyznaczonych miejsc zbiórek. Wybieramy w zakładce miasto położone najbliżej miejsca naszego zamieszkania.
Przy okazji wyboru miejsca wyjazdu warto sprawdzić czy biuro podróży w swojej ofercie daje nam opcję darmowego strzeżonego parkingu przy lotnisku.

5. Forma wypoczynku.
W tej zakładce decydujemy się na wybór rodzaju wypoczynku. Zaznaczamy wycieczkę objazdową, wczasy, pobyt w sanatorium, spa, pobyt tematyczny, rejs statkiem i tym podobne. Z tym filtrem łączy się również określenie:
– standardu hotelu,
– długość pobytu,
– szacunkowa cena, jaką jesteśmy skłonni zapłacić za pobyt,
– opcji wyżywienia – najczęściej mamy do wyboru all inclusive (wszystkie posiłki i napoje w cenie), all inclusive ultra (rozszerzony pakiet o dodatkowe usługi hotelowe, spa, sanatoryjne), FB (wyżywienie pełne, to znaczy zawierające śniadanie, lancz, obiadokolację – bez napojów), HB (dwa posiłki: śniadanie i obiadokolacja bez napojów); opcje FB i HB można wzbogacić o napoje – wówczas wybieramy FB+ lub HB+.

Jeśli chcemy jeszcze bardziej szczegółowych wyszukiwań sprawdźmy oferty w zakresie:
– organizowania wycieczek lokalnych z możliwością wykupienia ich za złotówki przy rezerwacji pobytu,
– wynajmu samochodu przed podróżą,
– ubezpieczeń oferowanych przez biuro podróży,
– rodzaju dokumentów, jakie należy mieć na podróż (klienci mogą zaznaczyć tylko dowód osobisty, albo paszport bez wizy lub z wizą kupowaną na lotnisku lub za pośrednictwem Internetu).

Duża ilość filtrów pozwala na wyszukanie oferty skrojonej na miarę, albo zbliżonej do doskonałości. Jeśli jednak mamy wątpliwości, dodatkowe pytania to zawsze możemy skorzystać z porad specjalisty. Gdy zaczniemy pracę z wyszukiwarką, po około minucie w dolnym prawym rogu ekranu wyskoczy nam okno dialogowe czatu, gdzie będzie osoba, która chętnie udzieli nam wszelkiej pomocy przy planowaniu podróży. Czasem warto zostawić swój numer telefonu i czekać na kontakt z fachowcem od podróży.
W dobrych wyszukiwarkach można dokonać rezerwacji i opłat z tego tytułu. Klika minut wystarczy, aby bez wychodzenia z domu zaplanować i wykupić wyjazd na urlop.

Wczasy w Egipcie – czy warto i czy są bezpieczne?

Wczasy w Egipcie - czy warto i czy są bezpieczne?

28 sierpnia 2018 polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaktualizowało format ostrzeżeń dla turystów wybierających się w podróże zagraniczne. Od tamtego dnia każdy kraj posiadał nieco bardziej rozbudowany opis i ewentualne strefy, do których kategorycznie nie powinno się wjeżdżać, a także do których nie powinno się wjeżdżać bez pilnej potrzeby. Każdy szanujący się turysta powinien zapoznawać się z treścią tego typu państwowych komunikatów, ponieważ służby państwowe posiadają prawdopodobnie najbardziej rzetelne informacje na temat realiów innych krajów.

W poprzedniej wersji systemu Egipt otrzymał bardzo prostą recenzję – od 2016 w zakładce poświęconej temu krajowi widniał jeden komunikat o treści „nie podróżuj”. Opinia ta powstała zapewne na fali co najmniej kilku czynników – w pamięci wielu pozostała tragiczna historia Magdaleny Żuk, która została zaatakowana we własnym pokoju hotelowym. Należy też pamiętać, że Egipt był w ostatnich latach nieszczególnie spokojnym państwem – od czasu do czasu dało się usłyszeć o panujących tam zamieszkach i protestach obywateli.

Co zmieniło się w roku 2018? Trzeba przyznać, że sytuacja odmieniająca stan rzeczy o sto osiemdziesiąt stopniu wydarzyła się pod sam koniec roku – 28 grudnia. Wtedy to właśnie nieznana grupa terrorystyczna przeprowadziła zamach na autobus z turystami z Wietnamu, w którym zginęły cztery osoby. Państwo egipskie bardzo konsekwentnie i długoterminowo walczy z radykalną islamską partyzantką, ale od ponad dwóch lat ten konflikt nie odbijał się na osobach postronnych, czyli zagranicznych turystach. Tym razem odbił się i trudno powiedzieć, jakie to wywoła skutki – zwłaszcza że siły specjalne Egiptu zdążyły już przeprowadzić na terrorystach bardzo krwawy odwet.

Notka z 28 sierpnia 2018 roku na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych może zatem ulec zmianie, ale wcale nie musi. Na ten moment, według podanych tam zaleceń, bezwzględnie należy unikać wszelkich podróży na Półwysep Synaj, Pustynię Zachodnią (ze szczególnym uwzględnieniem granicy z Libią i Sudanem), a także do tzw. Trójkąta Habrib – obszar ten znajduje się na granicy z Sudanem i jest on niestety obszarem spornym – tak Sudan, jak i Egipt domagają się przejęcia tam pełnej władzy i na ten moment sytuacja jest nadal daleka od aktualizacji w nieco bardziej korzystnym kierunku.
Ministerstwo odradza natomiast podróże, które nie są konieczne do destynacji takich jak cały obszar pustynny na wschód od Doliny Nilu, delta Nilu i wybrzeże Morza Śródziemnego. Zastosowane są tu pewne wyjątki: miasta Luksor, Asuan i Abu Simbel są uznane za względnie bezpieczne, ale zaleca się przedostanie się do tych miast wyłącznie drogą lotniczą.
Na pozostałym terytorium Egiptu zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności, ale można sobie szczerze powiedzieć, że niewiele tego pozostałego terytorium zostało.
W notce zawarte są również informacje o tym, że w Egipcie panuje permanentny stan wyjątkowy, co może skutkować wzmocnionymi kontrolami na ulicach i przy wejściach do budynków takich jak kościoły. Władze mają też przywilej dokonania aresztowania pod zarzutem podejrzeń o działanie na szkodę bezpieczeństwa państwa. W Egipcie występuje wysokie zagrożenie terroryzmem – najbardziej narażone na ataki są obiekty kultu religijnego, atrakcje turystyczne i budynki rządowe, ale nie można wykluczać także napaści na lotniska i autobusy dla turystów.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych okazuje się dbać również o tych, którzy zdecydują się na wyjazd pomimo tych licznych ostrzeżeń. Przede wszystkim upomina o konieczności zaopatrzenia się w ubezpieczenie gwarantujące pełną hospitalizację – w innym wypadku, w razie jakichkolwiek poważnych obrażeń, bylibyśmy sami zmuszeni pokryć wszelkie koszty leczenia, a te niejednokrotnie osiągają prawdziwie horrendalne kwoty. MSZ zachęca również do skorzystania z oferty biur podróży, które mają dobrą opinię i są certyfikowane: takie biura posiadają własne plany zarządzania kryzysowego oraz rezydentów. Należy także zadbać o to, by swoje wczasy spędzać w obiekcie chronionym (włącznie z przylegającą plażą, co wcale nie jest takie oczywiste). Podróże należy ograniczać wyłącznie do miejscowości turystycznych, wysoce niewskazane jest poruszanie się w porze wieczornej i nocnej poza strefami turystycznymi i głównymi szlakami komunikacyjnymi.

Czy do Egiptu warto pojechać? Wydaje się, że zaprzeczanie atrakcyjności turystycznej tego kraju jest jak zaprzeczanie temu, że woda jest mokra albo coś w tym rodzaju. Egipt, obdarty z wszelkich, towarzyszących mu obecnie zawirowań, jest państwem fascynującym, którego historia sięga przecież pięciu tysięcy lat wstecz. Na jego terenie znajdują się prawdopodobne najsłynniejsze zabytki na całym świecie, na czele z kompleksem piramid w Gizie, grobowcami faraonów czy legendarnym Sfinksem. Uczciwie należy jednak przyznać, że najrozsądniej byłoby przesunąć termin odwiedzenia go o kilka lat do przodu – kryzysowa sytuacja z całą pewnością prędzej czy później ulegnie uspokojeniu i prawie cały obszar państwa na nowo stanie się bezpieczny.

Egipt – wczasy tam są bezwzględnie niebezpieczne, ale i tak znajdą się zapewne śmiałkowie, którym imponuje dreszczyk emocji i spróbują swoich sił w niecodziennej sytuacji. Takie osoby muszą bezwzględnie pamiętać o zaleceniach Ministerstwa Spraw Zagranicznych – nawet jeśli na własne ryzyko wkroczą do stref niebezpiecznych, powinni chociaż pamiętać o posiadaniu pełnego ubezpieczenia. Trzeba też uczciwie przyznać, że Egipt nie jest żadną strefą wojny, mimo panującego tam stanu wyjątkowego. MSZ wspomina o licznych kontrolach – te mogą być niejednokrotnie bardzo irytujące, ale działają wyłącznie na korzyść obywateli i turystów. Osoby, które odwiedziły Egipt na własną rękę, są zdania że o bezpieczeństwo dba się tam w sposób bardzo restrykcyjny i w gruncie rzeczy da się tam poczuć bezpiecznie. Największą tego oznaką jest chyba sytuacja na lotniskach, na których widnieje specjalny komunikat, że jakiekolwiek żarty o posiadaniu broni poskutkują karą bezwzględnego więzienia przez sześćdziesiąt dni.

Wakacje w Maroko: wyjeżdżamy na wycieczkę na pustynię

Wakacje w Maroko: wyjeżdżamy na wycieczkę na pustynię

Maroko – wycieczka na pustynię
Maroko ma ogrom atrakcji. Jedną z największych jest wycieczka na pustynie – na Saharę. Oglądanie rozgwieżdżonego nieba z perspektywy pustyni to coś, czego nie zapomni się do końca życia. Marokańczycy organizują dla turystów obozowiska na pustyni: trzeba do nich docierać na wielbłądach. Po dotarciu na miejsce można usnąć w jednym z namiotów. Mimo że warunki wydaja się trudno, to wnętrze namiotów może być urządzone niezwykle luksusowo.

3-dniowa wycieczka po pustyni
Jedną z opcją podróżowania po pustyni jest wykupienie gotowej wycieczki. Organizator takiej wycieczki zapewnia przejazd na wielbłądach, częściowe wyżywienie, a także noclegi oraz oczywiście transport busem do miejsca, skąd startują wielbłądy.
Zdecydowanie poleca się wykupować takie wycieczki, zamiast zwiedzać pustynie samodzielnie. Po pierwsze, nie znamy terenu, a jest on trudny. Warto liczyć na kogoś, kto dobrze wie, jak zachować się na pustyni i kto ma orientację w tym terenie. Dodatkowo, przewodnicy opowiadają sporo ciekawostek o tym, jak żyje się na pustyni. Sahara nie jest też całkowicie niezamieszkana. Można tutaj zobaczyć po drodze sporo marokańskich zabytków. Dodatkowo, przewodnicy wiedzą, jak zaopiekować się wielbłądami i jak nimi prowadzić.

Zwiedzanie Sahary: samodzielnie, czy z wycieczką?
Dodatkowo, przewodnicy organizują nam wyjazd do wioski berberyjskiej – to zwykle jest poza zasięgiem organizacyjnym turysty pochodzącego spoza Maroko. Nocleg w wiosce berberyjskiej to jedna z największych atrakcji w Maroko. Organizując sobie wycieczkę samodzielnie będziemy mieli też okazję spotkać niesamowitą ilość naciągaczy, na których narzekają turyści z całego świata. Oszustów, którzy liczą na naiwność i nieznajomość realiów ze strony turystów, jest w Maroko niesamowicie wielu. Nie ma niestety policji turystycznej, tak jak w innych krajach. Takich jak na przykład Tajlandia.

Osady obronne na pustyni w Maroko
Aby jednak zobaczyć pustynie, trzeba do niej dojechać. Jedzie się kilka godzin przez góry. Widoki po drodze są niesamowite. Warto zatrzymać się po drodze, aby obejrzeć osadę Ait Ben Haddou. To właśnie tutaj rozrywają się sceny z wielu filmów, których akcja zlokalizowana jest w egzotycznej Afryce.
Podobna osada, na tej samej trasie, ale oddalona o około 30 km to Warzazat. Kręcono tutaj Klejnot Nilu oraz Mumię! Czasami plenery z tego miasteczka grały Egipt lub nawet Tybet. W miasteczku powstało muzeum, które opowiada o wszystkich filmowych produkcjach, które tutaj miały miejsce.

Maroko – wycieczki na pustynie: skąd?
Aby dostać się na pustynie, warto polecieć do Maroko na lotnisko do Marrakeszu lub do Agadiru. Z tych miast organizuje się najwięcej wycieczek na pustynie. Istnieją biura podróży, które organizują wyprawy na wielbłądach na pustynie również z Fezu, ale jest to trochę długotrwałe i problematyczne. Kupując wycieczkę na pustynię, warto targować się. Można uzyskać wówczas nawet cenę o jedną trzecią niższą od wyjściowej. Najtaniej będzie, jeśli będziemy rezerwowali sobie wycieczki przez internet z dużym wyprzedzeniem.

Ile kosztuje wycieczka na pustynie w Maroko?
Wycieczki na wielbłądach po pustyni są bardzo tanie: za osobę możemy zapłacić około 70 dolarów i będzie to cena za przejażdżkę wielbłądami po pustyni, jazda samochodem na miejsce zbiórki, nocleg i częściowe wyżywienie. Cena dotyczy dwóch dni w podróży. Dostajemy w ramach wycieczki oczywiście usługę przewodnika.

Zanim wybierzemy się na pustynie, należy sprawę dokładnie przemyśleć: nie każdy jest odporny na kontakt z wielbłądami. Osoby cierpiące na chorobę lokomocyjną również powinny się zastanowić, czy wytrzymają wielogodzinne bujanie. Odwrotu nie będzie: nie można nagle wysiąść i zawrócić, do nie ma jak. Na pustyni mocno wieje, a słońce grzeje znacznie mocniej niż w środku lata w Łodzi.

Jak wygląda przejażdżka po pustyni?
Ruszamy w karawanie. Rzadko są to dwa wielbłądy. Przed wyjazdem bierzemy kilka litrów wody – powinna być zamrożona. Zamrożona w butelce wodę wkładamy pod siodło, które jest wykonane z wełny. Podobno bez tego żaden przewodnik po marokańskiej pustyni nie ruszy. Mimo ze Sahara jest pustynią kamienistą, to jednak można spotkać na niej nawet trzystu-metrowej wysokości hałdy piasku. Kolory są niesamowite. Niektórzy turyści, którzy przylatują na Maroko – wakacje, urządzają sobie jazdę na desce po piasku.

Spędzenie nocy na pustyni w Maroko
Osoby, które przygotowują się do spędzenia nocy na pustyni powinny wiedzieć, że noce tam bywają bardzo zimne. O ile w dzień można mieć temperatury powyżej trzydziestu stopni, o tyle w nocy już będą tylko 4 stopnie na plusie. Spanie na pustyni odbywa się w namiotach. Gdy zawieje wiatr, wszystko się rusza. Niektórzy nie znoszą tego wrażenia i wolą wyjść na zewnątrz, aby na własne oczy widzieć obozowisko i wszystko, co znajduje się wokół.

Przejście przez pustynię: szukamy najlepszego biura podróży
Jak szukać firmy, która zorganizuje nam wycieczkę na pustynię? Większość biur oferuje to samo: trasa jest ta sama, droga po pustyni podobna. Czas przejścia przez pustynie również. Nie ma więc wielkich różnic pomiędzy poszczególnymi biurami podróży oferującymi wycieczkę wielbłądami po pustyni w Maroko. Różnice między firmami zaznaczają się jedynie na osobowości przewodnika i kierowców. Jeśli zabierają nas w jakieś ciekawe miejsca niepodyktowane przez zarobek oraz jeśli są w stanie opowiedzieć nam coś ciekawego o odwiedzanych miejscach, wówczas wycieczka będzie nam się bardziej podobała niż tam, gdzie kierowca jest sfrustrowany i nieprzychylny turystom.
Dodatkowo, bardzo różnie w biurach wygląda kwestia organizacji: w jednych można spotkać się ze sprawnym planowaniem, w innych pozwala się turystom na spędzanie na przykład godziny na lunchu pośrodku niczego. W następstwie, cala wycieczka dojeżdża po kanionu wtedy, gdy jest już ciemno i nic nie widać.
Turyści przestrzegają, aby przebierając wśród wycieczek po pustyni nigdy nie decydować się na tą, która biegnie do Zagory. Słyszy się o niej wiele negatywnych opinii.

Lizbona: największe atrakcje

Lizbona: największe atrakcje

Portugalia zachwyca każdego, kto zobaczył ją choć raz. Turyści zmierzają na początku do Lizbony, następnie skupiają się na odwiedzeniu Porto i Faro. W dalszej kolejności, jeśli wystarcza urlopu, wybierają się aby zobaczyć wioski rybackie i niektóre miejsca nad Oceanem. Jednak to nie wszystko. Poniżej podpowiadamy, co zobaczyć w Portugalii!

Portugalia znana jest ze swej niesamowitej historii: w przeszłości było to miasto niesamowicie bogate. Wypływały z niego liczne statki handlowe, wytyczające drogi handlowe do Indii. Wracając, zwozili przyprawy, jedwab, złoto i kruszce, którymi następnie handlowano na terenie całej Europy. To właśnie stad wyruszył Vasco da Gama. U końcu swego życia został mianowany królem Indii. Na koniec, spoczął w Lizbonie wśród innych królów portugalskich. Jego nagrobek można podziwiać do dziś zwiedzając Lizbonę.

Będąc w Lizbonie warto udać się na rejs po Tagu. Podczas rejsu będziemy mogli podziwiać wzgórza rozciągające się ponad miastem. Szczególną ciekawostką, którą zobaczymy ze statku będzie wielki targ,do którego należy udać się w czasie jednego z poranków podczas naszych wakacji w Portugalii. Przy nabrzeżu widoczny będzie także pomnik króla Józefa I – budowniczego Portugalii. To właśnie pod pomnikiem spotykają się zakochani.
Płynąć wzdłuż wybrzeża zobaczymy więżę, która witała tutaj niczym latarnia żeglarzy przemierzających ogromne odległości na wodach świata w poszukiwaniu nowych dróg handlowych.

Co robić w Lizbonie?
Wieża pochodzi z czasów, gdy Portugalią rządził Manuel. Styl, w jakim wtedy budowano rozliczne budynki nazwano manuelińskim. Czerpał pełnymi garściami ze stylu mauretańskiego.
Co warto robić w Portugalii? Przede wszystkim: trzeba udać się na spacer! Podążając uliczkami będziemy oglądali wystawy starych kamienic. Za oknami znajdują się małe sklepiki z biżuterią, a także małe kawiarnie i kluby fado. Będąc w Portugalii koniecznie trzeba udać się na koncert, podczas którego będzie pokaz tańca fado – to właśnie z tych rejonów wywodzi się ten smutny, niezwykle sensualny styl tańca.

Artystyczna dzielnica w Lizbonie: Alfama
Lizbona jest znana również z dzielnicy artystycznej: Alfamy. Szczególnie wielu artystów, którzy tutaj mieszkają, pochodzi ze świata arabskiego. Z dzielnicy tej można oglądać wspaniale widoki: znajduje się tutaj taras widokowy. Widać z niego rozlewisko Tagu oraz Dolne Miasto. Warto udać się do kilku muzeów, które właśnie tutaj stacjonują. Z Alfamy można oglądać też mury zamku Świętego Jerzego. Wokół zamku znajdują się sławne ogrody – wstęp jest bezpłatny, każdy może tam wejść. Dzielnica jest bardzo malownicza i często można spotkać tutaj turystów robiących zdjęcia pięknym zakątkom. Mimo że niektórych może odstraszać to, jak zaniedbane są ulice, to jednak okna kamienic zawsze przystrojone są kolorowymi kwiatami, a pomiędzy murami suszy się pachnące pranie. To sprawia, że dzielnica jest niesamowicie klimatyczna.

Wielki most w Lizbonie
Wizyta w Lizbonie to też niesamowita gratka dla tych, którzy lubią nowoczesną architekturę. Każda osoba będzie zachwycona monumentalnym nowoczesnym mostem, który został tutaj wzniesiony kilkadziesiąt lat temu niesamowicie usprawnia komunikację w mieście.

Kolejka linowa w Lizbonie
Nie lada atrakcją podczas pobytu w Lizbonie jest przejażdżka kolejką górską. Bilet kosztuje 16 euro. Z wagoników zawieszonych wysoko na linach można oglądać z góry Lizbonę, w szczególności dzielnicę Oriente. Najbardziej z przejażdżki kolejką cieszą się oczywiście małe dzieci, jednak i dla dorosłych będzie to miła odskocznia od zwiedzania miasta na nogach. Stacja północna kolejki znajduje się obok wieży Vasco da Gama, natomiast druga stacja jest przy Oceanarium w Lizbonie.

Lizbona jest dość mała: można w całości obejść ją na nogach i zobaczyć najciekawsze zbytki w niespełna weekend. Zamiast jednak skupiać się na odhaczaniu kolejnych atrakcji, spróbujmy ponudzić się w tym mieście, spokojnie zejść obiad i poobserwować codzienne życie mieszkańców.

Co przywieźć z Portugalii?
Portugalia słynie ze wspaniałych win. Można tutaj kupić doskonałą butelkę wina za mniejsze pieniądze niż w Polsce. Szczególnie polecany jest sklepik Garrafeira znajdujący się w Lizbonie. Można znaleźć tutaj najlepsze wina z Portugalii. Na miejscu można spróbować win – jest to nie tylko sklep, ale też restauracja z kilkoma stolikami. Na stolik niekiedy trzeba długo czekać, dlatego poleca się robić rezerwacje.

Państwowe Muzeum Pojazdów z karocami
Przyjemnie też zwiedza się Państwowe Muzeum Pojazdów. Niektórzy mogą zgubić się tutaj nawet na cały dzień. Jest to miejsce, w którym znajdują się karety, co sprawia, że wizyta w nim jest atrakcyjna też dla dzieci. Znajduje się w lizbońskim Belem. W miejscu, w którym jest obecnie to muzeum, znajdowała się w przeszłości królewska powozownia.

Spacer nad rzeką w Lizbonie
Po całodniowym zwiedzaniu można obejrzeć w spokój wspaniały widok nad rzeką Tejo. W jednej z knajpek zlokalizowanych nad brzegiem rzeki warto zjeść Pasteis De Belem. Są to małe ciasteczka, które zjada się wszędzie na świecie gdzie aktywna pozostaje społeczność portugalska.

Przejażdżka zabytkowym tramwajem
Co jeszcze warto zrobić w Lizbonie? Oczywiście – przejechać się tramwajem po wąskich uliczkach. Jest to słynny żółty tramwaj, który wygląda na bardzo stary, jednak funkcjonuje jako pełnoprawny środek transportu po mieście. Wygląda wspaniale wspinają się na bardzo strome wzgórza!

Dlaczego warto urządzić sobie wczasy w Portugalii?
Portugalia – wakacje wart urządzić sobie nie tylko w Lizbonie. Nie zapominajmy, że jest to kraj o bardzo długiej linii brzegowej. Można tutaj wypoczywać nad Oceanem, w jednym ze wspaniałych kurortów. Mimo że nie jest to pierwszy kierunek wakacyjny Polaków (ze względu na odległość), to jednak w niczym on nie ustępuje Egiptowi, Hiszpanii, czy Grecji. W kraju znajdują się trzy lotniska, do których można dolecieć nawet za mniej niż 40 euro w szczycie sezonu turystycznego. W Portugalii płacimy w euro. Niepotrzebne jest posiadanie paszportu, aby wjechać na teren Portugalii.

Jak wyglądają wakacje na Malediwach?

Jak wyglądają wakacje na Malediwach?

Ciekawostki o Malediwach
Słońca zachodzi na Malediwach około godziny 18:00. Z tego powodu, niektóre resorty przestawiają sobie zegarki, dostosowując je do pory, która panuje w tym samym czasie w Europie. Wszystko po to, aby turyści nie odczuwali jet lagu i nie byli zmęczeni oraz mieli szanse zapamiętać Malediwy wczasy jak najlepiej. Zdecydowanie też lepiej czujemy się wtedy, kiedy wiemy, że słońce zachodzi po 21:00, niż w czasie, gdy w Europie panuje dopiero popołudnie!

Zwyczaj zdejmowania butów przed wejściem do sklepu
Spędzając czas na Malediwach i wchodząc do sklepików z pamiątkami pamiętajmy, że w tej części świata przed wejściem do każdego najmniejszego sklepiku czy urzędu, trzeba ściągnąć buty. Jeśli więc zastanawia nas, co robi zbiorowisko bucików przed sklepami, to mamy odpowiedź: taki tutaj panuje po prostu zwyczaj. Jeśli uda nam się nawiązać relacje z mieszkańcami Malediwów, wówczas też trzeba zdjąć buty przed wejściem do ich domu. Jeśli zamówiliśmy sobie noclegi w prywatnych kwaterach na Malediwach, to też zdejmijmy buty za każdym razem, kiedy będziemy chcieli przestąpić próg domu (a nie tylko naszej części budynku, którą wynajęliśmy na noclegi!).

Pogoda na Malediwach
Przebywając na Malediwach, kilkukrotnie zostaniemy zaskoczeni warunkami pogodowymi. W szczególności szybkimi zmianami pogody. Przede wszystkim, w nocy może obudzić nas straszliwa ulewa. Rano może już nie być po niej śladu – wszystko nadal będzie suche.
Ciekawostką jest także to, że na Malediwach piątek obchodzi się tak, jak u nas niedzielę. Jest to dzień odpoczynku od pracy i od wszelkich aktywności. Sklepy i urzędy nie działają. Niestety też nie działają żadne wycieczki fakultatywne. W tej części świata nie ma zasady, że kiedy jedni się bawią, to inni pracują w usługach. W piątek nic nie robią i turyści i miejscowi.

Co zjeść na Malediwach?
Kolejną ciekawostką jest oczywiście jedzenie. W dużych resortach można zamówić sobie śniadania kontynentalne, dostaniemy wtedy to, co jemy w Europie. Jednak warto pokusić się o zjedzenie lokalnego dania. Na śniadanie dostaniemy zawsze wodę z kokosa. Dalej może to być na przykład ryba zapiekana z kokosem, z cytrynką oraz z cebulą i z curry. Takie połączenie jest nam zupełnie nieznane, jednak warto tego spróbować. Niestety, na Malediwach nie dostaniemy żadnego chleba! Za chleb robi tutaj placek o konsystencji naleśnika, który nazywa się roshi. Jest to w zasadzie bardziej omlet niż chleb. Jest mokry…

Plaże na Malediwach
Najczęściej pierwszą rzeczą, jaką robimy podczas pobytu na Malediwach jest pójście na plażę. Każdy z nas chce zobaczyć te rajskie widoki: palmy, śnieżnobiały piasek i wspaniałą, turkusowa woda. Warto szukać plaż bikini, czyli takich plaż, na których przyjęło się, że przychodzą obcokrajowcy i gdzie można występować jedynie w stroju kąpielowym. Przypominamy – mieszkańcy Malediwów nigdy nie rozbierają się aż do tego stopnia. Panie kąpią się w sukmanach, a mężczyźni w spodniach. Czasami nawet w koszulkach. Rezerwując sobie Malediwy – wczasy, dostaniemy czasami dostęp do plaży dedykowanej dla gości naszego hotelu. Szukając wycieczek na Malediwach sprawdzajmy zawsze, czy hotel, do którego chcemy się udać, daje takie udogodnienie.
Przebywając na Malediwach należy przygotować się na to, że plaże nigdy nie będą zatłoczone tak jak nad polskim morzem. W zasadzie rzadko gdziekolwiek indziej na świecie można spotkać plaże aż tak zatłoczone jak w polskich kurortach. Wyjątkiem może być jedynie Barcelona lub niektóre ośrodki wczasowe we Włoszech w szczycie sezonu. I małe plaże na Santorini.
Malediwy mają kamieniste plaże. Warto mieć przy sobie klapki do spędzania czasu w wodzie. Takie klapki przydadzą nam się także do spacerów po plaży w czasie, gdy będzie szczególnie gorąco. Piasek wówczas niesamowicie parzy w stopy.

Malediwy – wczasy – plażowanie
Spacerując po plażach w tej części świata, można natknąć się na kraby wędrujące po piasku. Udając się do tej części świata, koniecznie zabierzmy ze sobą z Polski kremy z filtrem 50 – bez nich szybko spalimy sobie skórę. Osoby, które mają trądzik różowaty lub wrażliwą cerę, powinny w zasadzie unikać przebywania na plaży w czasie dnia na Malediwach.

Udajac się na plażę, dobrze jest wziąć kapelusz lub po prostu parasol. Parasole można dostać w hotelach lub w pensjonatach. Zwykle będą to podstawowe kolorowe, słabej jakości materiałowe konstrukcje. Warto jednak je mieć aby choć teoche skryć się przed palącym słońcem Malediwów.

Czy na Malediwach można chodzić w krótkich spódniczkach?
Poruszając się po miasteczkach na Malediwach oraz wchodząc na miejskie plaże, powinniśmy zadbać o zasłonięcie ramion. Wchodzenie tam w krótkich szortach czy w krótkich spódniczkach może być odebrane jako obraza uczuć religijnych mieszkańców. Mimo że oczywiście wiedzą, że w naszej części świata traktuje się inaczej kwestię nagości, to jednak nadal roznegliżowane kobiety budzą w miejscowych niechęć. Miejscowi nie chodzą z tego powodu na plaże bikini, zarezerwowane dla turystów z zachodniej części świata.

Na Malediwach nie dostaniemy alkoholu
Mieszkańcy nie piją alkoholu ze względów religijnych. Z tego też powodu, mieszkając na wyspach w prywatnych pensjonatach nie dostaniemy niestety alkoholu. Nie będzie go w miejscowych barach. Jednak jeśli zamówimy sobie wakacje na Malediwach w dużych resortach, wówczas nie będzie problemu. W takich miejscach wszystko jest dostosowane do zachodniej kultury i hotelowym barze znajdzie się alkohol, w tym drinki robione użyciem miejscowych soków.

Życie codzienne na Malediwach
Życie codzienne mieszkańców Malediwów wydaje się sielanką, ale nie jest to prawda. Na przykład problemem są śmieci. Śmieciarka na statku przypływa tutaj raz na trzy miesiące. Przez cały ten czas śmieci są składowane w wielkich kontenerach obok portu. Pachnie niemiłosiernie źle.

Śmieci są problemem również na wyspach: nie ma w tym miejscu zbyt wysokiej świadomości ekologicznej. Mieszkańcy śmiecą i nie przejmują się tym, jak to wygląda, mimo że zarabiają na turystyce. Na szczęście, sytuacje ratują przybysze z zewnątrz, którzy coraz chętniej w ostatnich latach zakładają hotele na Malediwach.

Co trzeba zobaczyć w Japonii?

Co trzeba zobaczyć w Japonii?

Planujesz wycieczkę i nie wiesz w jakim kierunku się udać? Może wycieczka do Japonii będzie dla Ciebie interesującym wyborem.
Jeśli dysponujesz czasem, proponuję poświęcić 2 tygodnie, aby cieszyć się najlepszymi wydarzeniami i miejscami w kraju. Jeśli jednak masz tylko 1 tydzień, aby podróżować po Japonii, to jest to dość krótki czas, ale mimo to możesz odbyć świetną podróż! Sprawdź sugerowaną klasyczną trasę, która zawiera najlepsze miasta, atrakcje i miejsca, a także rzeczy do kupienia i dania do jedzenia. Jest to klasyczny 1-tygodniowy plan podróży dla odwiedzających Japonię po raz pierwszy!
3 dni w Tokio brzmi dość krótko, ale wystarczająco długo, aby zobaczyć wszystko co należy, jeśli tylko zaplanujesz trasę z wyprzedzeniem.
Miasto oferuje różnego rodzaju atrakcje w każdym obszarze,obszar do odwiedzenia naprawdę zależy od tego, co cię interesuje.
Północne Tokio znane jest jako stare centrum miasta i jest wspaniałym miejscem do oglądania historycznych miejsc, miejscowego życia i rustykalnej atmosfery. Ueno ma jeden z największych parków w Tokio, Park Ueno, który składa się z bogatej przyrody, zoo i kilku wspaniałych muzeów, które koniecznie trzeba odwiedzić. Również ulica handlowa Ameyoko jest jednym z najbardziej chaotycznych miejsc w Japonii, gdzie znajduje się dużo targów i ulicznego jedzenia.
Asakusa jest znana jako historyczna stolica Tokio, a główną atrakcją świątyni Sensoji jest najstarsza świątynia, a jej podejście, Nakamise Street, jest doskonałym miejscem na zakupy i spróbowanie lokalnych przekąsek ulicznych. Spacer wzdłuż rzeki Sumida i można łatwo dotrzeć do Tokio Skytree na piechotę.
Ktokolwiek interesuje się japońską popkulturą, modą i trendami, Shibuya i Harajuku ten wie, że to najlepsze miejsca. Istnieje wiele centrów handlowych i butików, szczególnie dla młodych pokoleń, modnych kawiarni i restauracji, chaotycznych ulic, takich jak Shibuya Scramble Crossing i Takeshita Street. Podczas, gdy Harajuku jest domem dla nastoletniej kultury, jest także miejscem jednego z największych sanktuariów w Japonii, Meiji Shrine, poświęconego bóstwu cesarza Meiji.
Shinjuku ma również wiele sklepów i miejsc do jedzenia, ale jest to najlepsza dzielnica do odwiedzenia w nocy. W pobliżu znajduje się także park z pięknym japońskim ogrodem o nazwie Shinjuku Gyoen, który jest szczególnie polecany do oglądania kwiatów wiśni. Kiedy zrobi się ciemno to możesz spacerować przez jaskrawe neony w Kabukicho lub przez staroświecką Aleję Izakaya, taką jak Omoide Yokocho lub Golden Gai. Restauracja Robot jest także jedną z najważniejszych atrakcji w Tokio.
Jeśli jesteś smakoszem to Tsukiji jest miejsce dla Ciebie, znajduje się tam największy na świecie rynek hurtowy, znany przede wszystkim z targu rybnego i wczesnych porannych aukcji tuńczyka. Poza tym istnieje wiele restauracji i stoisk z jedzeniem serwujących świeże i wysokiej jakości owoce morza.
Ginza znajduje się w niewielkiej odległości od rynku Tsukiji, a obszar ten znany jest jako najbardziej wysunięta dzielnica Tokio, ponieważ jest tam wiele domów towarowych i butików z luksusowymi markami. Nawet jeśli zakupy w Louis Vuitton lub GUCCI nie są dla Ciebie, Ginza jest nadal atrakcyjnym miejscem, jeśli jesteś miłośnikiem jedzenia. W okolicy znajduje się wiele najlepszych na świecie restauracji, w tym kilka restauracji wyróżnionych gwiazdkami przewodnika Michelin.
Japońska podziemna kultura potajemnie przyciąga świat w ostatnich latach. Począwszy od gier i mangi, kultura Otaku stała się jedną z najbardziej wpływowych rzeczy z Japonii, a Akihabara jest jej domem. Jeśli jesteś w kulturze Otaku lub kochasz zakupy gadżetów high tech, możesz z łatwością spędzić cały dzień w Akihabara.
Roppongi to najnowocześniejsza i najbardziej wyrafinowana część Tokio z nowoczesnymi kompleksami handlowymi i muzeami. Jest również znana jako najlepsza dzielnica do clubbingu. Jest też wiele luksusowych hoteli z ładnymi barami. Obszar ten znajduje się niedaleko od Tokyo Tower, ale jeśli nie masz czasu na zwiedzanie wieży, przejdź do Tokyo City View (w Mori Tower w Roppongi), gdzie można podziwiać wspaniały widok na Tokyo Tower i Tokyo Skytree.
Kolejnym miejscem, które trzeba odwiedzić jest Hakone. polecam Ci wizytę nad jeziorem Ashi, skąd możesz podziwiać niesamowity widok na Mt. Fuji i otaczającą przyrodę. Wybierz się w rejs po jeziorze i odwiedź pobliską świątynię Hakone. Albo, jeśli pozwala na to czas, wybierz się na sznur do odkrywania góry Hakone. W Hakone znajduje się także kilka wspaniałych muzeów, w tym Skansen Hakone i Muzeum Pola.
Po raz pierwszy odwiedzający Kioto muszą zobaczyć 3 zabytki, których nie można przegapić: Fushimi Inari Taisha Shrine, Świątynia Kiyomizudera i Świątynia Kinkakuji (Golden Pavilion). W Fushimi Inari Taisha Shrine znajduje się słynna niezliczona ilość czerwonych bram torii. Miejsce jest zawsze zatłoczone i nieco oddalone od innych atrakcji turystycznych, więc lepiej, jeśli odwiedzasz je wczesnym rankiem, szczególnie jeśli interesuje Cię fotografia.
Higashiyama to zachowana dzielnica historyczna, w której znajduje się Świątynia Kiyomizudera i wiele innych atrakcji. Świątynia jest jedną z najstarszych budowli istniejących obecnie w Japonii i znana z przepięknego widoku na drewniany taras.
Wiele innych atrakcji znajduje się w odległości krótkiego spaceru, takich jak dzielnica Gion (znana z Gejszy), inne świątynie i sanktuaria, Ninenzaka (ulice handlowe), liczne restauracje i wiele innych. To wspaniałe miejsce na zakupy pamiątkowe.
Jeśli kochasz japońskie słodycze, szczególnie Matcha, Kioto jest najlepszym miastem, w którym można wypróbować desery Matcha. Zatrzymaj się przy tradycyjnej herbaciarni i delektuj się pysznym parfaitem lub lodami.
Arashiyama to przedmieście Kioto (na zachód od Kioto), gdzie bogata przyroda i zabytki współistnieją. Zalesione góry, rzeka i urokliwy most. Krajobraz Arashiyama jest po prostu niesamowity, a także wiele wartych zobaczenia atrakcji, takich jak gaje bambusowe, świątynia Tenryuji, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, park małpi i zachowana ulica. Również trzeba to zobaczyć!

Malediwy: atrakcje, hotele, ceny, loty z Polski

Malediwy: atrakcje, hotele, ceny, loty z Polski

Malediwy znajdują się w Azji, jest to państwo położone na Oceanie Indyjskim. W skład tego kraju wchodzi kilkadziesiąt atoli, które składają się na mniejsze wysepki. Łącznie odnotowano obecność około 2 tysięcy wysp wchodzących w skład archipelagu. Spośród tej ilości wysp, zamieszkuje się jedynie 200 z nich.

Przez prawie cały rok na Malediwach jest ponad 30 stopni, jednak wybierając sobie najlepszy termin na wycieczkę na Malediwy trzeba koniecznie zdawać sobie sprawę z tego, kiedy w tym kraju są odpływy, kiedy przypływy i pod tym kątem dopasowywać sobie okres, na jaki wybierzemy się tam na urlop.

Urlop na Malediwach to szansa zobaczenia czegoś zupełnie innego niż europejska rzeczywistości. Wakacyjne krajobrazy: sielskie plamy, a w tle morze, wspaniała atmosfera spokoju, pyszne jedzenie i lokalni przyjaźni mieszkańcy powodują, że wakacje na Malediwach wspomina się przez cały rok.

Ile kosztują wakacje na Malediwach?
Biura podróży oferują wakacje na Malediwach w cenie od 5 do 6,5 tys zł za osobę za tygodniowy pobyt. Cena obejmuje pobyt w hotelu czterogwiazdkowym, przelot samolotem w obie strony, transfer z lotniska na wyspę oraz opiekę rezydenta. W cenie nie znajdziemy wycieczek fakultatywnych, które można odbyć na wyspie oraz pełnego wyżywienia. Mimo że w hotelu mamy oczywiście śniadanie i pyszną obiadokolację, a wieczorami open bar, to jednak nie można liczyć na pełen dostęp do wyżywienia przez cały dzień.

Malediwy – jaki hotel?
Hotele czterogwiazdkowe na Malediwach to nie są to samo, co hotele z 4 gwiazdkami w Europie. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że standardy będą na pewno niższe. Do dyspozycji gości w hotelu znajduje się zwykle pokój z łazienką, często do pokoju dokooptowany jest również taras. Dodatkowo, w hotelach są baseny ze słodką wodą oraz z barem zlokalizowanym przy plaży. Można liczyć też na bezpłatny dostęp do szerokopasmowego internetu na terenie całego hotelu. W cenie jest dostęp do ręczników plażowych oraz do leżaków na plaży. Na terenie hotelu znajduje się często dodatkowo płatna pralnia.

Hotele, restauracje i firmy oferujące wypożyczenie sprzętów wodnych na Malediwach przyjmują płatności Visa i MasterCard. Należy mieć ze sobą dolary amerykańskie, ale nie zaszkodzi też posiadać lokalnej waluty.
Zamawiając sobie wycieczki na Malediwy koniecznie sprawdźmy, kiedy odnotowuje się przypływy i odpływy. To właśnie one czasami mogą uniemożliwiać odbywanie jakichkolwiek kąpieli. Jeśli przypływ jest szczególnie silny, wówczas nawet przebywanie na plaży będzie ograniczone. Do hotelu nie można zabierać swoich piesków. Nie należy także rezerwować sobie noclegów w plażowych bungalow, jeśli mamy dzieci w wieku poniżej 9 lat: bardzo łatwo o ich wypadniecie do wody i zatopienie.

Malediwy – wycieczka, czyli jak nie dać się oszukać?
Szukając wycieczki na Malediwy warto sprawdzić przede wszystkim, jak wygląda hotel nie tylko na zdjęciach z katalogów biur podróży, ale także jak wygląda w gogle Street view. Użytkownicy z całego świata lubią wymieniać się doświadczeniami i chętnie dają prawdziwe informacje o tym, jak wyglądało zakwaterowanie w konkretnym resorcie.

Malediwy – atrakcje
Wyspy znajdujące się na Malediwach są bardzo płytkie i przez to też bardzo małe. Przez cały czas są zagrożone zalaniem. Specjaliści twierdzą, że jeśli zdecydujemy się zobaczyć Malediwy w ciągu najbliższych piętnastu lat, to prawdopodobnie będzie to jedna z ostatnich szans na zobaczenie tego kawałka raju na ziemi. Poziom wód w oceanach bowiem stale podnosi się ze względu na topnienie lodu na północy naszego globu.
Woda wokół wysp na Malediwach jest szczególna: bardzo przejrzysta, ciepła, a kiedy oglądamy zdjęcia z tej części świata mamy wrażenie, że woda ma zabarwienie turkusowe. Będąc na Malediwach spróbujmy nurkowania po rafach koralowych: w tej części świata można oglądać, jak kolorowe jest życie podwodne zwierząt.

Malediwy na własną rękę?
Jeśli wybieramy się na Malediwy na własną rękę i samodzielnie organizujemy sobie lot, to naszym punktem finalnym będzie Male. Jest to stolica wyspy i jednocześnie miejsce, w którym znajduje się największe lotnisko w tym kraju. Z ale należy udać się na jedną z mniejszych wysepek, którą wybraliśmy sobie na urlop.
Podróżowanie na Malediwy często zahacza o Moskwę – zmawiając bilety z przesiadkami zawsze zapłacimy mniej niż za bezpośredni lot z Warszawy do Male. Jeśli jednak zdecydujemy się lecieć z Warszawy, odlot będzie około 16:00 i będzie trwał ponad 12 godzin.
Jeśli podczas urlopu zechcemy zmienić wyspę, należy wrócić do Male i stamtąd kierować się do innej destynacji. Podróżowanie pomiędzy wyspami na Malediwach jest często utrudnione, a w niektórych porach roku nawet całkowicie niemożliwe.

Jak dostać się z lotniska na Malediwach do Male?
Aby dostać z głównego lotniska Malediwów do stolicy wyspy, trzeba wziąć prom, który płynie około 7 minut. Kurs kosztuje 1 dolara dla osoby dorosłej. Na Malediwach w zasadzie wszędzie można płacić w dolarach. Warto wziąć ze sobą nie tylko papierowe dolary, ale także trochę centów w monetach, aby móc rozliczać się w drobniejszych transakcjach. Jeśli nie będziemy mieli centów w momentach, dostaniemy resztę w rupiach malediwskich. Należy uważać na to, jak miejscowi rozliczają sobie kurs na miejscu – niestety lubią korzystać na dobrym humorze turystów i niekorzystnie rozliczać im kurs.

Jak dostać się z lotniska na wyspę?
Aby przedostać się z Male na jedna z wysp, trzeba znaleźć przystań łódek. Rejs na naszą wyspę może trwać nawet kilka godzin. Ze względu na to, że płynie się niemal zawsze małymi łódkami, trzeba przygotować się na chorobę morską, jeśli ktoś ma do niej skłonności. Co ciekawe, gorzej bujanie na falach znoszą rdzenni mieszkańcy Malediwów, a nie Europejczycy czy Amerykanie. Być może jest to wynik tego, że my na co dzień długo jeździmy autem, autobusami, tramwajami i jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wciąż nami trzęsie. Oczywiście nie zawsze podróż łódką na wyspę będzie tak burzliwy: to zależy od tego, jak wieją wiatry. Jakkolwiek, taki rejs łódką to pierwsza atrakcja turystyczna!